„Pan Tadeusz” Andrzeja Wajdy – recenzja filmu

| 25 listopada 2017

„Pan Tadeusz” należy do najwybitniejszych dzieł literatury polskiej; nie powinno więc dziwić, że jego ekranizacją zajął się sam Andrzej Wajda, uznany, ceniony reżyser. Film fabularny na podstawie dzieła Adama Mickiewicza miał swoją premierę w 1999 roku, wcześniej podjęto próby ekranizacji jedynie w 1928, w niemej produkcji Ryszarda Ordyńskiego, przez lata uważanej za zaginioną.

Wajda skupił wokół siebie znaną, profesjonalną ekipę. Scenariusz napisał wraz z Janem Nowina-Zarzyckim i Piotrem Wereśniakiem. Muzyka została powierzona Wojciechowi Kilarowi i Grzegorzowi Turnauowi, zdjęcia Pawłowi Edelmanowi, scenografia Allanowi Starskiemu, a montaż Wandzie Zeman. Przy budżecie przekraczającym 12 mln złotych udało się zebrać uznanych twórców, a przede wszystkim – grono wybitnych aktorów.

Najważniejsze role w ekranizacji otrzymali:

  • Michał Żebrowski jako Tadeusz Soplica;
  • Bogusław Linda jako ksiądz Robak (Jacek Soplica);
  • Grażyna Szapołowska jako Telimena;
  • Alicja Bachleda-Curuś jako Zosia;
  • Andrzej Seweryn jako Sędzia Soplica;
  • Krzysztof Kolberger jako Adam Mickiewicz;
  • Marek Konrad jako Hrabia;
  • Daniel Olbrychski jako Gerwazy;
  • Jerzy Trela jako Podkomorzy.

W pozostałych rolach zostali obsadzeni nie mniej uznani i popularni aktorzy, by wymienić chociażby Mariana Kociniania, Piotra Gąsowskiego, Krzysztofa Globisza, Władysława Kowalskiego, Andrzeja Łapickiego, Piotra Cyrwusa, Marka Perepeczkę czy Tomasza Dedka.

Jak podkreślił sam Andrzej Wajda, laureat Oscara za całokształt twórczości, pragnął stworzyć film ukazujący piękno polskiej kultury i tradycji w szczególnym czasie przełomu wieków i postępującej globalizacji. Zdjęcia do filmu były realizowane latem 1998 roku w okolicach Warszawy. Specjalny przedpremierowy pokaz zorganizowano w Watykanie dla Papieża Jana Pawła II. Słynny Polonez pojawiający się w filmie wszedł na stałe do powszechnego użycia i do dziś jest wykorzystywany w trakcie szkolnych studniówek i bali.

„Pan Tadeusz” jest poematem spisanym wyłącznie trzynastozgłoskowcem. Twórcy scenariusza adaptacji stanęli w tej sytuacji przed szczególnym wyzwaniem. Z jednej strony formuła dramatu swoiście dostarcza „gotowe dialogi”, z drugiej film rządzi się swoimi prawami, wymuszając dodawanie stylizowanych, spójnych z oryginalną treścią słów, wtrąceń, uzupełnień. Wydaje się, że twórcom filmu udało się zachować jedyny w swoim rodzaju nastrój „Pana Tadeusza”, a jednocześnie stworzyć film, który po prostu dobrze się ogląda.

W stosunku do dzieła literackiego zachowano wszystkie postacie oraz chronologiczną kolejność zasadniczych wydarzeń. Oczywiście, sceny filmu nie odpowiadają dokładnemu przebiegowi akcji w dziele Mickiewicza. Różnicę można dostrzec w specyficznych akcentach. Widz ma prawo odnieść wrażenie, że pierwszoplanowe znaczenie ma postać Księdza Robaka (Jacka Soplicy), a miłość Tadeusza i Zosi jest jedynie romantycznym tłem dla pozostałych wydarzeń. W istocie tempo wydarzeń ukazanych na ekranie koncentruje się wokół wątku zajazdu i bitwy, a także jak najwierniejszego ukazania szlacheckich zwyczajów.

Jak każda ekranizacja, również „Pan Tadeusz” w reżyserii Andrzeja Wajdy jest jedynie interpretacją dzieła literackiego, o tyle specyficzną, że jednego z najwybitniejszych, a przez to bardziej wymagającą. Faktem jest, że przełom XX i XXI wieku obfitował w adaptacje kultowych dzieł, by wymienić chociażby „Quo Vadis” w reżyserii Jerzego Kawalerowicza (2001) czy „Ogniem i Mieczem” w reżyserii Jerzego Hoffmana (1999).

Twórcy filmu wykorzystali wszelkie dostępne środki artystyczne, żeby przedstawić na ekranie podstawowe motywy – swoistą idealizację ojczyzny, kraj lat dziecinnych. Jednocześnie dramaturgia wydarzeń skupia się na przeciwstawieniu dwóch wyrazistych, symbolicznych bohaterów: Jacka Soplicy i Gerwazego. Szczególnie rola Daniela Olbrychskiego została uznana za wybitną. Krytycy doceniają styl także w takich kreacjach jak Sędzia grany przez Andrzeja Seweryna.

Ekranizacja jest uważana za udaną, doceniana zarówno przez krytykę, jak i widzów. Staraniem ekipy filmowej i obsady aktorskiej udało się przenieść na ekran jedyny w swoim rodzaju nastrój Soplicowa i okolic, zachowania bohaterów „Pana Tadeusza”. Dialogi w dużej mierze bazują na oryginalnym utworze, a chronologia i dramaturgia wydarzeń została zachowana. Ciekawym zabiegiem było również wprowadzenie na ekran postaci Adama Mickiewicza. Na zakończenie warto jednak podkreślić, że nawet uważne oglądanie filmu Andrzeja Wajdy nie zastąpi lektury „Pana Tadeusza” i jego rozbudowanych opracowań. Przy okazji poznawania dzieła warto jednak skonfrontować swoje odczucia z filmowym obrazem – przede wszystkim dla przyjemności i poszerzenia wiedzy o polskiej kulturze.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *